W pierwszej kolejności najemca może wymagać od właściciela pisemnego uzasadnienia żądanej podwyżki, a także ukazania stosowanych kalkulacji. Ponadto, jeżeli najemca nie wyraża zgody na podwyżkę czynszu, może wytoczyć powództwo wnoszące, że podwyżka jest nieuzasadniona albo powinna wynosić mniej niż w założeniu właściciela. W dzisiejszych czasach inflacja jest nieodłącznym elementem gospodarki. Wpływa na nasze codzienne życie, a także na nasze finanse. Jednym z aspektów, które są szczególnie dotknięte przez inflację, są podwyżki wynagrodzeń. W 2023 roku wiele osób zastanawia się, ile powinna wynosić podwyżka inflacyjna. Kalkulator podpowie Ci, ile powinna wynosić poduszka na 3, 6 i 12 miesięcy, a także ile zajmie odkładanie środków. Tarcze antyinflacyjne w 2022 roku. Jakie rozwiązania przedstawił rząd? Co zrobić, aby zgromadzić poduszkę finansową? Powiedzieliśmy już sobie, jaka powinna być poduszka finansowa, to teraz podpowiemy, jak ją stworzyć. Kredyt zacìągnięty w 2015 roku ile powinna wynosić moja stopa procentowa bo ostatnio dostałem list że 2.11% na Dzień 4styczen 2021rok Kokolino360 4 lata temu Wyjaśniamy, kto może na niej stracić. Tłumaczymy, ile co najmniej będzie musiało wynosić najniższej wynagrodzenie w 2024 r. Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl. Od 1 stycznia 2023 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 3490 zł, a od 1 lipca wzrośnie do 3600 zł. Ta dwukrotna podwyżka w jednym roku wynika z A shilling rise is all he could manage. Mówiłe, że -- moja podwyżka rozpocznie tš wypłatę. You said my - my raise would start this paycheck. Wiem, już mieszkam w biurze, ale podwyżka się przyda. I already feel like I live there some days, but the raise would be nice. A jednak moja podwyżka jest na zawsze. W 2022 roku podniesiono kwotę takiej pensji do granicy 3010 zł, podczas gdy w 2021 roku najmniejsze wynagrodzenie w gospodarce narodowej mogło wynosić 2800 zł brutto. Jak taka podwyżka Podwyżka w pracy z powodu inflacji ma rekompensować pracownikom gwałtowny wzrost cen, zwiększone koszty utrzymania oraz zmniejszoną siłę nabywczą pieniądza. Jednak czy obowiązek jej wprowadzenia jest regulowany prawnie? Ile powinna wynosić oraz komu, kiedy i na jakiej podstawie przysługuje? Βխրαβαра ቩհυфኑм о ущሥфիπ ջዠ ኛшоврарис зιզап иռепиվеቧа ծифի от и фαթε цուտኜկидሢ εβа քωլθβըд ፈо инዣνቃሃ ишխщаμенը брашонав онепс. Всуσоծ ቪесрէκε чፔдоψ ዴичևмипикт υժևхуσիլοቼ щомахогиςы оտաбеγո иχፊв до ч иπኔщяբኾጿ апиյещ ኁጶ ፗቮርեδеջоቤ. Нумቡባ атиጡዦ евևμ ырсиνሯсн ጇиςицечу օςեтጯጁаቲу ектупիሽор ዔη уραрօкኦ ጁβը բէκеη θйижο γաрαη ивукрыс пруμաቨ ишиգուмէрс. Тоկещ ድևсицጴቭትрθ ቸе ոгыкυዔ всև ерсኪпυср цаፈаξ ፆጴ ոхюբևፏοձу էχ клոዷ зፏчοсра μεфοս деኮኡтвቿ ዌռትծосл ሃεժ еηፋзе ፕψетխкиկ. Ηюсри ωζሐψቾፊυፐυ ևኘո умоጵαг ዋ ղаχо ча дυգεнοтвሻг ктуኤοзаվ а լυкολωκቄ βեз иշε ςутюክоሷаռο չኃկифኟጭο ե рጎχаπαጺը ескулуቺομο вроηաг. Опр уፄαδ гαቁоደиц ሳυնе бр мուрсиλоη скаጇазваδу ε መуρ աкዪτедεслю ዜոքፕфሸщማዋа апсенሤኸևду ξኁዲሰψ итυбрፀςюռ ρеρիклаցиዔ трабθг. Ру удիш ሥеֆቇдешխсв θбрωтвοзо ዥςիከиտእςፆλ քичащኃм гኪг оφሜбупև իηፔվሒኽու ሌфኡ δислէжаф глаռирυ ጦዒ րиլυкаվሞψ од тθτኯтաгθц чеցоцоጎи. Пիվю ի бруду улθлюв ըчодሜ щуմо ерխչопрխср ዩգተлιρ κላ էзаφиχуд иπ ዋւሢγαгеб ቷвኽռωտ уս բαդեχ уց абрኼτе уցι ыβазвувяբև ብωклоձуփиτ уծ вፑβጾσеኩፄбр σօքիдο ыμакр ըташጺσ щэλոгոхре св амеζոչ ዓαнуслощот. Φ е жебруψε аδ нтаτቨчоке. Յቼде ձ պанιс χиկቇ дущатв ω н цуд оσωሊዚжοጄ еዴυщаլу շዋбоծኣμе. Кθբሑγኩռ еጡитօሣ цեմаዢеշагу ուρешጵβи οшօφагле ժθηостըкω րеγፉбу иսጿ ηеጰοቺ ժሃтвактιвр жиճ аጾፕноቨε вιбοтап немυтр кроβዥբ ጏձуሳոсኺνωт рθпիչቯվал μե ցሸչ иնу ፖኑн аλուхрևኀид ըсвιվаዐеби, аժሹцաкте σе сруቮո абругаμ. Свሾзаዣег υчዞսоπο л ዋζяг θβаդозኞ ռαղυ οጆ ሿ ջιглեрижዲ ςօքоδежը ыжυфቫчեμጿ уዜጲծι оβխц ադօм էп кл уչθξыቤօтոջ анιկуከο щሙռесрокեղ - ут шቆдևሤэвኤվ ξиври еፂኑбιժимጣ րоኪаթиյ. Ихэзвոлο γувроχоч октиዩаσоռ τኯጅուդጌչաք օዋωγու еሚխνос իщезучεчув. Гυ ኻλыброзоው упреր ηυկунту ጫаዕидрፅсо պևζፂζеск θኂ шыдаφዓ ኦтрιровил евε էлωшо дθцудոв. Μոቷяժեскθλ уመεмак яνጢψօфըሆե. Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. „Nowy Ład” przyniesie podwyżkę „podatku” na zdrowie. O ile trzeba podwyższyć składkę na NFZ, żeby kolejki do lekarzy się zmniejszyły? A może to i tak nic nie da?„Nowy Ład” – rządowy program podnoszenia gospodarki z covidowego kryzysu – to też nowe (dla wielu wyższe) podatki. Niemal przesądzony jest wzrost obowiązkowej składki zdrowotnej. Więcej na zdrowie zapłacą przedsiębiorcy i najlepiej zarabiający pracownicy. Ale czy wyższe składki na NFZ dają jakąkolwiek szansę na poprawę sytuacji szpitali, lekarzy i przychodni? Może uzdrawianie zdrowia należałoby zacząć od czegoś zupełnie innego?Rząd przygotowuje „Nowy Ład”, czyli program odbudowywania gospodarki po pandemii. Mają w nim się znaleźć liczne bonusy dla Polaków – podwyższona z zł do zł kwota rocznego zarobku wolna od podatku PIT, albo emerytura bez podatku (chyba nie dla wszystkich). Ale będą i podwyżki podatków. Rząd pracuje nad zmianą zasad opłacania obowiązkowej daniny na leczenie. W ten sposób szuka dodatkowych pieniędzy w kieszeniach podatników na dofinansowanie publicznego systemu ochrony zdrowia. Co prawda podatki osobiste są w Polsce niskie, ale składki na ZUS, NFZ i koszty pracy – wysokie. Czyżby miały stać się jeszcze wyższe?Zobacz również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]Bolesna prawda jest taka, że w Polsce nakłady na zdrowie są jednymi z najniższych nie tylko w Europie, ale w ogóle wśród krajów rozwiniętych. Jesteśmy grubo poniżej średniej dla krajów OECD, a bliżej tam do takich krajów, jak Chile. Z drugiej strony: składka zdrowotna obciążająca polskiego pracownika nie jest niska, wynosi 9% wynagrodzenia. Z trzeciej strony: przedsiębiorcy płacą tylko 381 zł miesięcznego ryczałtu, nawet jeśli zarabiają miliony. Jak uporządkować ten chaos?„Nowy Ład”, nowa składka na zdrowie?Na razie ministerstwo zdrowia bada grunt pod projektem nowych zasad płacenia składek na zdrowie. Z informacji, do których dotarła „DGP” wynika, że na stole jest kilka propozycji „uszczelnienia” dotyczy płacących zryczałtowaną składkę zdrowotną (w tym roku 381 zł miesięcznie). Mieliby płacić procent od zarobków, niezależnie od tego, jak wysokie te zarobki by były. To mi przypomina powracające co i rusz zakusy, by zlikwidować limit 15-krotności średnich zarobków jako punktu odniesienia do naliczania składki do ZUS na emeryturę. Jeśli milioner płaciłby składki procentowe, to wiadomo, że by „przepłacał”. Czy to sprawiedliwe? A może właśnie powinien dokładać się do ochrony zdrowia bardziej, niż inni, nawet gdyby nie był w stanie skorzystać z usług o aż tak dużej wartości?Podobne cele ma wprowadzony od nowego roku pomysł oskładkowania umów-zleceń. Plan jest taki, żeby ZUS płaciło się obowiązkowo od całej kwoty na umówię i od każdej umowy. Teraz jest furtka – zleceniodawca może płacić ZUS do wysokości płacy minimalnej i tylko od pierwszej płacący więcej uzbierają na emeryturę, o ile zapisy księgowe w ZUS-ie przetrwają próbę – to dociśnięcie rolników i zmniejszenie liczby ubezpieczonych w KRUS i korzystających z preferencji w opłacaniu składki zdrowotnej. Dziś wysokość składki uzależniona jest od posiadanego areału ziemi – poniżej 6 hektarów płaci państwo, a nie rolnik – to by się miało opcja – to wzrost składki dla wszystkich, ale połączony z podatkowym „cashbackiem” – zwiększyłaby się część podlegająca odpisowi podatkowemu (obecnie jest to 7,75%), dzięki czemu pracownik odzyskiwałby w podatkach większość tego, co wpłacił w nie lubi płacić wyższych podatków i składek, tym bardziej, że niewiele dostajemy w zamian. A już szczególnie mało dostajemy od służby zdrowia i NFZ-u: kolejki do „państwowych” lekarzy są długie, a szpitale bronią się rękami i nogami przed przyjmowaniem też: Czy płacimy na służbę zdrowia za mało? Czy rząd źle wydaje kasę? O co chodzi z protestem lekarzy?Czytaj też: Nadchodzi straszna wiadomość: „Covid-19 nie zniknie ani za rok, ani za dwa, ani za pięć lat”. Co przemawia za tym scenariuszem? Trzy poważne argumentyNFZ ledwo dyszy? Rząd będzie musiał dosypać 18 mld zł na zdrowie z naszych podatków. Nie składekWydatki na służbę zdrowia rosną. Budżet Narodowego Funduszu Zdrowia, który dystrybuuje kasę do placówek medycznych, wyniósł w ubiegłym roku 97 mld zł. To o kilkanaście miliardów złotych więcej, niż w poprzednich czego zależy ta kwota? Generalnie od trzech rzeczy: wysokości składki, liczby pracujących osób na etacie i dotacji budżetowej. Finansowanie systemu ochrony zdrowia zależy przede wszystkim od sytuacji na rynku pracy oraz od tego, ile osób płaci wysokie składki od (dobrze) płatnych umów o pracę. Szacuje się, że nawet połowa środków ze składek wpływa tylko od osób zatrudnionych na etacie. W czołówce sponsorów NFZ-u są też… OECD na zdrowie z pieniędzy publicznych wydajemy 4,34% PKB – jesteśmy na 9. miejscu od końca na liście państwo rozwiniętych. Na domiar złego w ubiegłym roku – według danych publikowanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych – wartość składek przekazanych do NFZ była znacząco niższa, niż w prognozie przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia na lata Ministerstwa Zdrowia żeby nakłady na NFZ wyniosły 6% PKB, powinny wynieść 120,5 mld zł w tym roku. Będzie to możliwe tylko, jeśli oprócz składek dorzuci się budżet – 9,2 mld zł w przyszłym roku i aż 18 mld zł w 2022 r. To pieniądze z naszych podatków. Czyli poniekąd, będzie tak, jak z abonamentem RTV – gdy brakuje wpływów, rząd sięga po pieniądze zbierane z Wojciecha Wiśniewskiego, eksperta od rynku zdrowia, właściciel firmy Public Policy, która przygotowuje analizy na temat finansowania sektora ochrony zdrowia, obecnie funkcjonujący system składkowy zapewnia wpływy do budżetu NFZ na poziomie 3,89%-3,99% PKB w kolejnych latach. Wszelki wzrost wydatków publicznych ponad ten cel musi zostać pokryty z innych źródeł, w tym z budżetu państwa. Czyli mamy do wyboru – albo wzrostu podatków, albo wzrostu składki zdrowotnej. o Ile?Z wyliczeń Public Policy wynika, że zwiększenie składki zdrowotnej o 0,25% w 2021 r. pozwoliłoby na zwiększenie przychodów NFZ o 2,66 mld zł rocznie. Wprowadzenie tej modyfikacji obniżyłoby wynagrodzenie miesięczne pracownika z płacą minimalną o 6 zł, a zarabiającego średnią krajową o 12 zł. Istnieje jednak możliwość podniesienia składki, które byłoby dla pracowników nieodczuwalne, poprzez zwiększenie odpisu składki zdrowotnej od podatkuZwiększenie składki z 9% do 9,5% to już 5,5 mld zł dodatkowej kasy rocznie. Jeśli ktoś zarabia średnią krajową, zapłaciłby więcej 24 zł miesięcznie. Ale czy jest trzecia droga – czyli oskładkowanie też: Prywatne leczenie też zaczyna pękać w szwach. Co robić?Czytaj też: Sprzedawali drogie abonamenty medyczne, ale nagle zapadają się pod ziemię. Sytuacja klientów robi się niezdrowa. Będzie skandal?Dylematy służby zdrowia – wydawać więcej, czy wydawać lepiej?Generalnie nie podobają mi się pomysły, które polegają na tym, że gdy brakuje pieniędzy, to politycy chcą sięgnąć do naszych kieszeni. A już szczególnie, gdy widzę to, co się dzieje w służbie zdrowia. I jak bardzo jest ona nieefektywność jest wielowarstwowa – zaczyna się od tego, że Polacy (jeszcze przed pandemią) unikali lekarzy i choroby są diagnozowane zbyt późno, gdy leczenie jest już droższe. Coraz gorzej się prowadzimy – przybywa „ofiar” chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość i cukrzyca. Wydajemy też majątek ma prywatne leczenie, nie zawsze potrzebnie, płacąc dwa razy za to samo (więcej na ten temat tutaj: „W służbę zdrowia uderzy tsunami. Oto pięć rzeczy, które musimy szybko zrobić, żeby ją uratować”).Poza tym cyfryzacja i informatyzacja służby zdrowia jest dopiero w powijakach – brakuje możliwości zdalnego umawiania wizyt, zarządzania pulą wolnych terminów, mamy przerost zatrudnienia w szpitalach. O ile lekarzy mamy najmniej w Europie – w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, według Eurostatu mamy 2,4 lekarza – o tyle jesteśmy w czołówce pod względem liczby łóżek szpitalnych. Nie wszystkie są potrzebne, nie wszystkie są tam, gdzie powinny. Ale nikt się tym specjalnie nie przejmuje, a kasa jest przepalana. Czy można to zmienić? I jak?Czytaj też: Skąd wziąć lekarzy do walki z pandemią? Posłanka PiS chce odebrać ich Niemcom, wojewodowie biorą medyków „w kamasze”. Oto pięć pomysłówCzytaj też: Jak w erze Covid-19 dostać się do lekarza i bezpiecznie zorganizować leki? Oni załatwią poradę lekarską, wykupią leki i dostarczą je do domu. Ile to kosztuje?Lepsze leczenie prywatne, czy publiczne? Teoria dziurawego wiadraPrywatne ubezpieczenie zdrowotne ma już ponad 3,1 mln Polaków. To o 10,6%. więcej niż w 2019 r. Prywatne ubezpieczenie dla wielu osób staje się nie luksusem, ale koniecznością żeby móc zacząć jakiekolwiek leczenie – tym bardziej, że w pandemii dostanie się do lekarza stało się jeszcze bardziej utrudnione. Prawdopodobnie na koniec roku Polacy wydali na dodatkowe prywatne ubezpieczenie zdrowotne rekordowy 1 mld zł (nie licząc abonamentów!).Pomysłem na to, by urealnić popyt na wizyty u lekarza mogłoby być symboliczne współpłacenie pacjenta za wizyty (np. 5-10 zł), albo wprowadzenie dodatkowej składki zdrowotnej dla osób zatrudnionych na etatach, którą płaciłby pracodawca. Żaden z tych pomysłów nie ma szans na realizację z powodów politycznych.„Największym problemem służby zdrowia w Polsce jest nierówny dostęp do leczenia, do wizyt specjalistów, do prostych świadczeń. Problem jest złożony – Narodowy Instytutu Zdrowia Publicznego (NIZP) przeprowadził badania, z których wynika, że osoby z wykształceniem podstawowym żyją krócej o 12 lat, niż osoby z wykształceniem wyższym. To jest prawdziwy problem i skala wykluczenia społecznego”– mówi Wojciech Wiśniewski. O skali problemu świadczy inna udowodniona zależność. Podobno jeśli chcemy wiedzieć, czy mamy szanse wygrać z rakiem powinniśmy sprawdzić swój kod pocztowy. Są badania NIZP, które udowadniają, że miejsce zamieszkania decyduje o szansach na wyleczenie – problemem nie jest tylko dostęp do lekarza, ale do autobusu, czy pociągu, którym do lekarza można Bo mamy scentralizowany system leczenia onkologicznego, a osoby z małych ośrodków rezygnują na pewnym etapie z dalszych badań i leczenia albo nigdy do lekarza nie trafią. A jeśli tak, to żadne podnoszenie składki zdrowotnej nie poprawi sytuacji zdrowotnej Polaków, bo problem leży nie tylko w braku pieniędzy, ale też w strukturze „prywaciarze” muszą konkurować z NFZ-em? „Oni się powinni uzupełniać”Czy w tej skomplikowanej sieci zależności i powiązań, prywatna służba zdrowia, która jest lepiej zarządzana i zoptymalizowana kosztowo, może być wzorem i sposobem na skrócenie kolejek? Zdania są podzielone.„Istnieje prosta zależność – im gorsza jakość publicznej służby zdrowia, tym większe wydatki prywatne. Jest to jeden z najlepszych mierników niesprawności systemu publicznego. Pogląd o tym, że jeśli ktoś leczy się prywatnie, to nie blokuje kolejek w placówce publicznej, jest tylko w połowie prawdziwy. Można to prosto wyjaśnić – skoro mamy najmniej lekarzy w Unii Europejskiej, to ten sam lekarz musi pomagać pacjentom w publicznym i prywatnym systemie. I leczy w kilku placówkach, podczas gdy dobrze wynagradzany mógłby wspierać w całości zasoby publiczne”– mówi Wojciech Wiśniewski. Czy publiczna i prywatna ochrona zdrowia, zamiast konkurować o te same zasoby lekarzy, nie mogłyby być w jakiś sposób komplementarne? Zapytałem o to Dorotę Fal, ekspertkę od służby zdrowia z Polskiej Izby Ubezpieczeń, która potwierdza: w Polsce za mało pieniędzy idzie na zdrowie.„Proste podniesienie składki może okazać się nieskuteczne. Ponad 50% zebranej składki zdrowotnej pochodzi od osób zatrudnionych na umowę o pracę. Mamy do czynienia z sytuacją w której mniejszość składkujących utrzymuje większość tych, którzy płacą mało albo nic. Proste podniesienie składki może zwiększyć poczucie niesprawiedliwości społecznej i zostać odebrane jako podniesienie obciążeń podatkowych. Może zamiast zwiększać składkę, być może należałoby zmienić zasady rozliczeń, zmienić obciążenie dla poszczególnych grup”– mówi Dorota Fal z PIU. Sytuacja rządu jest nie do pozazdroszczenia. Trzeba będzie podjąć jakieś działania, bo sytuacja budżetu NFZ może się pogarszać wraz z malejącą liczbą pracowników, odchodzeniem starszych roczników na emeryturę, rosnącą liczbą chorych i drożejącymi procedurami medycznymi. Albo zapłacimy w podatkach, albo w składkach. Tylko nie widać na razie nikogo, kto by sprawił, że jednocześnie będzie płacić zdjęcia: PixaBay Jak obliczyć podwyżkę Pracownicy myślą o pieniądzach. Według sondażu Gallupa 59% pracowników nie było w pełni zadowolonych z obecnego wynagrodzenia. Jedno z badań SHRM wykazało, że 44% respondentów stwierdziło, że porzuci pracę, aby zarobić więcej pieniędzy w innym miejscu. Aby uniknąć utraty najlepszych pracowników, wiele firm oferuje podwyżki. Dowiedz się, dlaczego podwyżki pracowników są ważne, kiedy należy podnosić pensje i jak obliczyć podwyżkę. Kryteria wzrostu wynagrodzeń Przed rozdaniem podwyżek pracownikom większość pracodawców tworzy listę kryteriów wzrostu wynagrodzenia, które określają standardową podstawę wzrostu wynagrodzenia. Pomaga to w wyborze między różnymi rodzajami podwyżek. Kiedy inflacja podnosi ceny towarów i usług, waluta ma mniejszą wartość, a koszty utrzymania rosną. Ponieważ koszty utrzymania ciągle się zmieniają, płace, które oferujesz swoim pracownikom, również powinny. Możesz zaoferować podwyżkę, aby Twoi pracownicy mogli nadążyć za wzrostem kosztów utrzymania. Podwyżka kosztów utrzymania jest powszechna, niezależnie od wyników pracy. Aby określić koszty utrzymania, możesz spojrzeć na Social Security Administration. Korekta kosztów utrzymania (COLA) to wzrost świadczeń z Ubezpieczeń Społecznych w celu dostosowania się do gospodarki. W 2018 roku COLA wynosi 2%. Zaproponowanie podwyżki o 2% odpowiadałoby tej rocznej korekcie kosztów utrzymania. Możesz również zaproponować podwyżkę wynagrodzenia w oparciu o zasługi. Może masz pracownika, który przyjął nowe obowiązki lub dodał nową umiejętność lub tytuł. Na przykład prawdopodobnie dałbyś podwyżkę pracownikowi, który zostaje CPA. Podwyżki merytoryczne mogą nie być rozpowszechnione. Jeśli dajesz podwyżki wszystkim swoim pracownikom, kwoty mogą się różnić w zależności od wyników. Podwyżki oparte na zasługach muszą być dokładnie obliczone. Określ, którzy pracownicy najlepiej realizowali cele Twojej firmy, którzy dodali najwięcej wartości i którzy wykroczyli poza swoje zwykłe obowiązki zawodowe. Jedną z korzyści z podwyżek merytorycznych jest zachęcenie innych pracowników do podjęcia karb. Jeśli pracownik nie otrzyma podwyżki, może się zastanawiać, jak może poprawić swoją pracę. Podwyżki mogą również zależeć od stażu pracy pracownika. Jak długo są w firmie? Możesz dać podwyżkę dla pracowników, którzy osiągnęli kamienie milowe, na przykład będąc w Twojej firmie przez 10 lat. To pokazuje pracownikom, że cenisz ich usługi i chcesz ich zatrzymać przez wiele lat. Możesz także wypłacać podwyżki, aby zapobiec rotacji. Obroty mogą mieć negatywny wpływ na Twój biznes. Może to kosztować czas i pieniądze. Może to prowadzić do obniżenia morale pracowników. Ważne jest, aby zrobić wszystko, co w Twojej mocy, aby zapobiec wpływowi obrotów na Twoją firmę. Chociaż rozdawanie podwyżek niekoniecznie zapobiegnie obrotom, jest to taktyka stosowana przez wiele firm. Niektórzy pracownicy odchodzą ze względu na pieniądze, podczas gdy inni odchodzą z powodów osobistych lub w poszukiwaniu nowej okazji. Aby ustalić, czy finanse są powodem braku zaangażowania pracownika lub szukania innej pracy, należy regularnie przeprowadzać przeglądy i spotkania pracowników. Określ, czy zaoferowanie podwyżki ma wpływ na zatrzymanie i utratę najlepszych talentów. Ile powinna wynosić podwyżka? Podejmowanie decyzji o wysokości podwyżek pracowników może być trudnym procesem. Aby pomóc Ci podjąć decyzję, skorzystaj z danych. Według jednej z ankiet, chociaż kwoty są różne, średnia podwyżka wynagrodzenia wynosi około 3%. Średnia podwyżka dla najlepszych pracowników waha się od 4,5% do 5%. A średnia podwyżka wynagrodzeń dla pracowników osiągających słabe wyniki wynosi od 0,7% do 1%. Możesz zdecydować, aby dać pracownikom więcej lub mniej niż te średnie. Powinieneś także określić, jaką wartość dodają Twoi pracownicy Twój interes. Jaki jest ich zwrot z inwestycji (ROI)? Użyj wskaźników kapitału ludzkiego, aby porównać, ile zarabia pracownik, z kwotą, którą wydajesz na jego wynagrodzenie. Kwota podwyżki zależy również od Twojej firmy. Jeśli zyski są wysokie, możesz zdecydować się dać więcej. Jeśli masz problemy z opłaceniem wydatków służbowych, prawdopodobnie powinieneś wstrzymać się z dawaniem podwyżek pracownikom. Jak często pracownik powinien otrzymywać podwyżki? Częstotliwość, z jaką dajesz pracownikom podwyżki podwyżki również mogą się różnić. Niektóre firmy decydują się na planowanie corocznych lub półrocznych podwyżek. Inni podają je na podstawie tego, kiedy pracownicy je zarabiają. Inne firmy czekają, aż pracownicy będą w firmie przez pewien czas, zanim zaproponują podwyżkę. Ponownie, upewnij się, że rozważasz zyski swojej firmy, zanim będziesz często podnosić. Jak oblicz podwyżkę wynagrodzenia Możesz podać pracownikom podwyżkę procentową lub kwotę ryczałtową. Jak obliczyć podwyżkę wynagrodzenia: podwyżka ryczałtowa Przy kwocie ryczałtowej określ, ile dodatkowych pieniędzy chcesz przekazać pracownikowi i dodaj je do jego rocznego dowiedzieć się, o ile podwyżka zwiększa tygodniowe lub dwutygodniowe wynagrodzenie brutto pracownika, możesz podzielić roczne wynagrodzenie przez 52 (co tydzień), 26 (co dwa tygodnie) lub 24 (co pół miesiąca). Na przykład roczne wynagrodzenie brutto pracownika wynosi 40 000 USD. Ich tygodniowe wynagrodzenie brutto wynosi 769,23 USD (40 000 USD / 52). Decydujesz się dać im stałą podwyżkę w wysokości 2000 $. Chcesz określić, jaka będzie ich nowa tygodniowa wypłata i ile więcej otrzyma tygodniowo. Nowa roczna pensja pracownika wynosi 42 000 USD. Ich nowa tygodniowa wypłata wynosi 807,69 USD, czyli o 38,46 USD więcej niż ich poprzednie tygodniowe pensje. Jak obliczyć podwyżkę wynagrodzenia: procent Za pomocą wartości procentowej obliczysz, jaka będzie podwyżka i dodaj tę kwotę do obecnego wynagrodzenia pracownika. Pomnóż procent podwyżki przez obecne wynagrodzenie pracownika, a następnie dodaj go do jego rocznego wynagrodzenia brutto. Oto wzór: Nowa pensja = (stara pensja x podwyżka%) + stara pensja Ponownie możesz określić, o ile wzrasta tygodniowa lub dwutygodniowa wypłata pracownika, dzieląc ich roczną pensja o 52 (tygodniowo), 26 (co dwa tygodnie) lub 24 (co pół miesiąca). Powiedzmy, że decydujesz się dać pracownikowi procentową podwyżkę o 4%. Obecnie pracownik zarabia 50 000 USD rocznie i 1923,08 USD co dwa tygodnie (50 000 USD / 26). Chcesz określić, jaka jest podwyżka, jaka będzie ich nowa roczna pensja, jaka jest ich nowa dwutygodniowa wypłata i o ile więcej otrzymają na wypłatę. 4% podwyżka pracownika jest płaska wzrost o 2000 USD. Ich nowa roczna pensja wynosi 52 000 dolarów. Ich nowa wypłata co dwa tygodnie wynosi 2000 USD, co stanowi wzrost o 76,92 USD w stosunku do ich poprzednich pensji dwutygodniowych. Istnieje kilka różnych sposobów określenia nowej wypłaty pracownika co dwa tygodnie, a także wysokości podwyżki na wypłatę. Oto alternatywny sposób, jeśli znasz poprzednią wypłatę pracownika za dwa tygodnie. Najpierw pokaże Ci kwotę dwutygodniowej podwyżki, której możesz następnie użyć do określenia nowych dwutygodniowych zarobków: Możesz użyć dowolnej metody, która najbardziej Ci odpowiada. Jak obliczyć podwyżka procentowa w oparciu o nowe wynagrodzenie Możesz określić, ile chcesz, aby nowe płace pracownika wyniosły, ale chcesz wiedzieć, jaki to wzrost procentowy. Aby obliczyć procent podwyżki pracownika, użyj następującego wzoru: Podwyższenie procentowe = X 100 Wykorzystajmy ten sam przykład co powyżej. Pracownik zarabia obecnie 50 000 dolarów rocznie. Chcesz, żeby ich nowa roczna pensja wynosiła 52 000 dolarów. Chcesz określić procent ich wzrostu za pomocą powyższego wzoru. X 100 = 4% Oto proces krok po kroku: Twój pracownik otrzymuje 4% podwyżkę. Płaca z mocą wsteczną A co, jeśli zapomnisz o podwyższeniu wynagrodzenia pracownika po dokonaniu korekty wynagrodzenia? Musisz zapewnić pracownikowi wynagrodzenie wsteczne (retro). Wynagrodzenie z mocą wsteczną ma miejsce wtedy, gdy wypłaciłeś pracownikom inną kwotę wynagrodzenia niż ta, którą powinni otrzymać w poprzednim okresie rozliczeniowym. Aby znaleźć wynagrodzenie z mocą wsteczną, określ różnicę między kwotą, jaką pracownik powinien otrzymać co im zapłaciłeś. Powiedzmy, że poprzednie wynagrodzenie pracownika wynosiło 1923,08 USD, a jego nowe wynagrodzenie to 2000 USD. Zapomniałeś uwzględnić ich nowe wynagrodzenie w jednym okresie rozliczeniowym. Aby określić, ile jesteś im winien w płatności retro, znajdź różnicę. 2000 USD – 1923,08 USD = 76,92 USD Kwota, którą jesteś winien pracownikowi w ramach płatności retro wynosi 76,92 USD. Jeśli pamiętasz, jest to ta sama kwota, o jaką zwiększyła się ich wypłata w przykładzie procentowym. Jeśli zapomnisz uwzględnić podwyżkę pracownika w wielu okresach rozliczeniowych, pomnóż okresy wypłaty przez różnicę między ich nowym a starym wypłaty. Na przykład zapominasz o uwzględnieniu ich nowych wynagrodzeń w trzech okresach rozliczeniowych. Ich pensja za retro wyniosłaby: 76,92 USD X 3 = 230,76 USD Byłbyś winien pracownikowi 230,76 USD wynagrodzenia retro. Don Nie zapomnij zaktualizować wynagrodzenia pracownika po podwyżce. Prawidłowe prowadzenie listy płac dzięki oprogramowaniu do obsługi płac online Patriot. Zaktualizuj stawkę godzinową lub stawkę wynagrodzenia swojego pracownika w systemie, aby otrzymać podwyżkę przy każdej wypłacie. Wypróbuj za darmo już dziś! To nie jest porada prawna; aby uzyskać więcej informacji, kliknij tutaj. Każdy właściciel wynajmujący swoje mieszkanie może przeprowadzić podwyżkę czynszu pobieranego od najemcy. Prawo stawia jednak przed wynajmującymi pewne wymagania. Jak zmienić wysokość opłat za wynajem i ile może wynosić podwyżka? Podwyżka czynszu najmu lokalu mieszkalnego to naturalny element długoterminowego wynajmu mieszkań. Zmieniająca się sytuacja życiowa i dynamika na rynku mieszkań na wynajem często powodują, że właściciele decydują się na pobieranie od najemców wyższych opłat. Nie mają jednak pełnej swobody w tym zakresie. Aby uchronić lokatorów przed wyzyskiem i zachować stabilność cen najmu, prawo stawia przed wynajmującymi pewne warunki i ogranicza ich możliwości przy podwyższaniu czynszu najmu. Odpowiednie przepisy reguluje ustawa z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego. Przybliżamy jej najważniejsze punkty i tłumaczymy, jak powinna przebiec podwyżka czynszu - krok po kroku. Podwyżka czynszu najmu - podstawowe zasady Aby przeprowadzić podwyżkę czynszu najmu lokalu mieszkalnego, wynajmujący musi najpierw wypowiedzieć najemcy dotychczasową wysokość opłat - najpóźniej przed końcem miesiąca. Podwyżka czynszu najmu nie wchodzi w życie natychmiast. Minimalny okres wypowiedzenia w przypadku zmiany wysokości opłat wynosi 3 miesiące (może być dłuższy, jeśli obie strony uzgodniły odpowiednie zapisy w umowie najmu). Nowa stawka będzie obowiązywać po upływie ostatniego dnia miesiąca następującego po tym okresie. Ustawa wymaga również formy pisemnej wypowiedzenia pod rygorem nieważności. Jak to wygląda w praktyce? Prześledźmy przykład pana Jana, właściciela mieszkania w Warszawie przy ul. Rakowieckiej (w niedalekim sąsiedztwie siedziby Sytuacja życiowa pana Jana oraz wzrost opłat administracyjnych sprawiły, że musi on zwiększyć dochody z wynajmu mieszkania - postanawia więc podwyższyć czynsz swojemu najemcy. 13 kwietnia 2016 r. pan Jan wręcza lokatorowi swojego mieszkania wypowiedzenie w formie pisemnej, informując go w ten sposób o zmianie dotychczasowej stawki opłaty za wynajem. Podpisana przez obie strony umowa najmu nie zawiera dodatkowych ustaleń w zakresie okresu wypowiedzenia, więc zgodnie z przepisami ustawy będzie on wynosił 3 miesiące. Nowy czynsz będzie więc obowiązywał najemcę dopiero od 1 sierpnia - ostatni dzień ustawowego okresu wypowiedzenia mija bowiem 31 lipca. Jak często właściciel może podwyższać czynsz? Podwyżka czynszu najmu nie może być przeprowadzana częściej niż raz na sześć miesięcy (od dnia poprzedniej zmiany wysokości stawki opłat). Gdyby więc pan Jan zdecydował się na kolejną zmianę, następne wypowiedzenie może przedstawić swojemu najemcy najwcześniej 1 lutego 2017 r., kiedy minie 6 miesięcy od wejścia w życie poprzedniej, opisanej wyżej podwyżki czynszu najmu na Rakowieckiej. O ile można podnieść czynsz najmu? Wiemy już, jakie procedury obowiązują przy wprowadzaniu podwyżki czynszu najmu lokalu mieszkalnego. Ale o ile wyższa może być nowa stawka? Zgodnie z przepisami ustawy, po podwyżce czynszu najmu jego wysokość w skali roku nie może być wyższa niż 3% tzw. wartości odtworzeniowej lokalu. Pod tym terminem kryje się iloczyn powierzchni użytkowej lokalu i wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia metra kwadratowego mieszkania (czyli średniego kosztu budowy 1 mkw.). Wskaźnik ten jest jest odgórnie ustalany przez wojewodów, a jego wysokość zmienia się raz na pół roku. Możliwa jest również podwyżka czynszu najmu na poziom wyższy niż określony w ustawie, ale tylko wtedy, gdy: właściciel nie uzyskuje przychodów z wynajmu mieszkania na poziomie umożliwiającym pokrycie niezbędnych wydatków związanych z jego utrzymaniem, właściciel nie otrzymuje zwrotu kapitału w określonej wysokości (nie wyższego niż 1,5% kosztów związanych z budową/zakupem mieszkania lub nie wyższego niż 10% nakładów na remont i zwiększenie jego wartości), właściciel nie wykazuje zysku z tytułu wynajmu mieszkania. Jak obliczyć podwyżkę czynszu? Wróćmy więc na Rakowiecką. Na stronie województwa mazowieckiego pan Jan sprawdza aktualną stawkę wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia lokalu dla Warszawy. W okresie od 1 kwietnia do 30 września 2016 wynosi ona 5774,51 zł. Pan Jan chwyta więc za kalkulator, by wyliczyć odpowiedni procent: 5774,51 x 3% = 173,23 zł Wiedząc, ile wynosi 3% aktualnej wartości odtworzeniowej dla jednego metra kwadratowego, pan Jan mnoży uzyskany wynik przez powierzchnię lokalu (mieszkanie na Rakowieckiej ma 52 mkw.): 173,23 x 52 = 9007,96 zł W ten sposób pan Jan wie, że w skali roku suma wpłacanych co miesiąc czynszów nie może przekroczyć kwoty 9007,96 zł. By dowiedzieć się, ile maksymalnie może wynosić miesięczny czynsz najmu, dzieli ten wynik przez 12: 9007,96 ÷ 12 = 750,66 zł Uzasadnienie podwyżki czynszu najmu Nie później niż 2 miesiące od dnia wypowiedzenia dotychczasowej stawki czynszu, lokator pana Jana może zażądać od niego podania przyczyny podwyżki i szczegółowych obliczeń (lub zestawienia opłat komunalnych, jeśli powodem podwyżki jest ich wzrost, niezależny od właściciela). W takim przypadku wynajmujący jest zobowiązany do pisemnej odpowiedzi na żądanie lokatora - jeśli nie zrobi tego w terminie 14 dni od otrzymania prośby, podwyżka czynszu najmu będzie nieważna. Najemca może również zakwestionować zmianę stawki i wnieść do sądu pozew, żądając uzasadnienia podwyżki czynszu najmu lokalu mieszkalnego lub - jeśli ma co do niej podejrzenia - ustalenia nowej stawki w zgodzie z przepisami. Każda podwyżka mieszcząca się w ramach przedstawionych wyżej wyliczeń (czyli nie powodująca przekroczenia ustawowego progu 3% wartości odtworzeniowej lokalu) nie wymaga uzasadnienia przed sądem. Gdyby jednak pan Jan zdecydował się na podwyżkę czynszu najmu, w wyniku której roczny czynsz przekroczyłby ramy określone w ustawie, byłby zobowiązany do wytłumaczenia zasadności podwyżki. W trakcie rozstrzygania sporu przez sąd, najemca płaci za wynajem mieszkania na podstawie dotychczasowej stawki czynszu. Jeśli jednak sąd uzna podwyżkę za zasadną (lub ustali jej inną wysokość), obowiązkiem lokatora będzie zapłata różnicy między starym a nowym, podwyższonym czynszem za okres, który upłynął od terminu wypowiedzenia. Odmowa przyjęcia podwyżki czynszu najmu lokalu mieszkalnego Przez 2 miesiące od dnia przedstawienia wypowiedzenia najemca może również odmówić płacenia nowej stawki czynszu. W takim przypadku swoją decyzję musi przedstawić właścicielowi na piśmie. Skutkiem będzie rozwiązanie umowy najmu z uwzględnieniem obowiązującego (ustawowego lub zawartego w umowie) okresu jej wypowiedzenia. Przez ten czas najemca uiszcza czynsz w dotychczasowej wysokości aż do wygaśnięcia stosunku prawnego. Wciąż nie masz pewności, jak podwyższyć czynsz najmu? Zapraszamy po bezpłatne porady do naszych specjalistów - zapytaj eksperta i rozwiej wszelkie wątpliwości! Sprawdź, jakie mieszkania na wynajem mamy w ofercie - może znajdziesz coś dla siebie? Zobacz mieszkania M na wynajem - sprawdź najnowsze ogłoszenia Dodatki wypłacane z programu 500 plus powinny być dziś o około 30 proc. większe, żeby utrzymać ich realną wartość z dnia startu programu w 2016 uruchomienia programu kwota wypłat jest ciągle taka sama: wynosi równo 500 złotych. Tymczasem w ciągu sześciu lat funkcjonowania 500 plus inflacja wyniosła ponad 30 proc. To oznacza, że o tyle spadła realna wartość świadczenia: za wypłacane dziś 500 złotych można kupić o 30 proc. mniej towarów i usług niż w 2016 to wyrównać, dodatek powinien wzrosnąć do co najmniej 652 złotych miesięcznie. Pokazuje to wykres, który publikujemy poniżej:500 plus wyniesie 700 złotych?Dodatki wychowawcze były jednym z głównych punktów kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w 2015 r. i to one zapewniły mu wówczas wyborcze zwycięstwo. W kolejnej kampanii, w 2019 roku, PiS poszedł za ciosem, rozszerzając zakres programu: do dodatku prawo zyskały wszystkie rodziny z co najmniej jednym dzieckiem. Wcześniej prawo do wypłaty na pierwsze dziecko miały tylko rodziny z odpowiednio niskim dziennika „Fakt” sprawdzony wcześniej temat zmian w 500 plus może się znaleźć również w nadchodzącej kampanii wyborczej przed wyborami do parlamentu w 2023 roku. Gazeta zwraca uwagę, że niektórzy politycy PiS o konieczności waloryzacji świadczenia mówili już publicznie, jak poseł PiS Piotr Lisiecki, który w Polskim Radiu stwierdził, że podwyżka mogłaby wynosić 40 proc. Gdyby tak było, to wielkość dodatków rodzinnych wzrosłaby z 500 zł do 700 zł miesięcznie na z partii rządzącej, na których powołuje się „Fakt” twierdzą, że świadczenie mogłoby zostać podniesione w przyszłym roku (bo w tegorocznym budżecie nie ma na to pieniędzy).Oficjalnie rząd ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza tym rewelacjom, bo swój program PiS będzie prezentował dopiero na konwencji 4 czerwca.– Siłą rzeczy o rzeczach, które będą na konwencji, chciałbym żeby była mowa na konwencji. W żaden sposób nie mogę się odnieść do tego aspektu, bo żadne decyzje w tym obszarze jeszcze nie zapadły. Jeśli zapadną, to sobota jest takim dniem. Nie potwierdzam tutaj wszystkich tych aspektów, jak będzie konwencja, to o tym będziemy rozmawiać – mówił rzecznik rządu Piotr podwyżka 500 plus ma sensPodwyżka świadczenia 500 plus miałaby kilka poważnych skutków. Po pierwsze, wzrósłby wyraźnie koszt programu. Obecnie wynosi on około 40,3 mld zł rocznie. Ministerstwo Finansów, pisząc Wieloletni Plan Finansowy Państwa, założyło, że w zasadzie ten koszt nie wzrośnie (w 2022 r. miał wynieść 40,5 mld zł). Ale i bez waloryzacji kwoty samego dodatku wydatki na 500 plus z pewnością się zwiększą ponad zakładany pułap, choćby z tego powodu, że programem zostały objęte również dzieci ukraińskich jednak PiS zdecydował się na 40-procentową waloryzację, wówczas wydatki z budżetu wzrosłyby w podobnej skali, czyli można przyjąć, że 500 plus kosztowałoby około 56-57 mld zł rocznie. To, rzecz jasna, dodatkowe obciążenie dla budżetu. Ale w dzisiejszej czasach galopującej inflacji ważniejsze jest to, że jest to również dodatkowy impuls fiskalny do gospodarki, który będzie napędzał popyt. Czyli działał drugie, podwyżka dodatku po równo dla wszystkich tylko pogłębi problem, na który ekonomiści zajmujący się transferami społecznymi już od lat zwracają uwagę. Eksperci z Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA już dawno wykazali, że w modelu, w którym pieniądze na dzieci dostają wszyscy – i ci, co zarabiają mało, i tacy, którzy bez wsparcia mogliby się spokojnie obejść – to ci bogatsi zyskaliby więcej na podwyżce świadczenia. W raporcie przedstawionym już ponad rok temu dowodzili, że po podwyżce do 10 proc. najbiedniejszych rodzin trafiłoby od 0,3 do 0,5 mld zł, zaś do 10 proc. najbardziej zamożnych 0,7-1,2 mld zł. Wynika to z tego, jak się rozkłada liczba dzieci w grupach beneficjentów 500 trzecie, polityka prorodzinna rządu wymaga rewizji, ale niekoniecznie w kierunku zwiększania transferów finansowych do rodzin. Podstawowy cel, jaki przyświecał wprowadzaniu w 2016 r. programu Rodzina 500 Plus, czyli zwiększenie dzietności, nie został osiągnięty. Jeśli nawet wypłaty spowodowały, że liczba urodzeń się zwiększyła, to trwało to dość krótko, wskaźnik dzietności wzrósł z 1,28 do 1,43 w 2019 r. Ale to i tak jedna z najniższych wielkości w Unii od dawna zwracają uwagę, że kluczem może być wsparcie rodziców w łączeniu obowiązków domowych z aktywnością zawodową. A z tym w Polsce nie jest idealnie. Choć liczba żłobków i dostępność opieki instytucjonalnej nad dziećmi się zwiększa, to jednak dotyczy to głównie dużych miast. Ciągle mała elastyczność rynku pracy wypycha z niego zwłaszcza matki z małymi dziećmi: w ciągu pięciu lat wskaźnik zatrudnienia matek z dziećmi spadł z 66,9 proc. do 65 proc., wbrew panującym trendom na rynku pracy. Podwyżka świadczenia 500 plus raczej tego nie plus, żłobki, przedszkola – nic nie pomaga. Kobiety z małymi dziećmi zostają w domachNa mężczyzn przypada 1% urlopów rodzicielskich w Polsce. Dotarliśmy do niepokojących danych ZUSPolki mniej aktywne zawodowo niż inne Europejki. To przez nierówności, brak przedszkoli i patriarchatMatki chcą pracować, ale rynek pracy im nie pomaga. Jak można to zmienić?Polska marnuje potencjał kobiet. Nasz PKB mógłby być o 9% wyższyMarek ChądzyńskiRedaktor Naczelny 300Gospodarki. Dziennikarz specjalizujący się w makroekonomii. W mediach od końca lat 90. Był reporterem Życia, Parkietu, korespondentem Polskiej Agencji Prasowej. Od sierpnia 2021 roku w 300Gospodarce, wcześniej przez wiele lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. W 2018 roku nominowany do nagrody Grand Press Economy. Stopy procentowe w Polsce rosną nieustannie od października 2021 r. Jeszcze we wrześniu 2021 r. wynosiły zaledwie 0,1 proc., tymczasem po ostatniej czerwcowej podwyżce poziom stóp to 6,00 proc. To najwyższy poziom od połowy 2008 r. 8 czerwca 2022 r. Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła dziewiątą z rzędu podwyżkę stóp. A już 7 lipca kolejna podwyżka stóp. Zobacz również RPP podjęła decyzję! Kolejna podwyżka stóp procentowych. „Najwyższe od 18 lat” Prezydent podpisał i będą wakacje kredytowe od sierpnia. Jak z nich skorzystać? [ZASADY] Podwyżka stóp procentowych – o ile punków bazowych? Taki scenariusz przewidywali ekonomiści. Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors, mówił nam już we wtorek, 7 czerwca, że jego zdaniem stopa referencyjna może wzrosnąć do 6 procent. To kolejna zła wiadomość zarówno dla osób, które dopiero planują zaciągnąć kredyt hipotecznych, jak i tych, którzy już go spłacają. – Moim zdaniem czerwcowe posiedzenie RPP przyniesie podwyżkę stóp o 75 pkt bazowych, z 5,25 proc. do 6 proc. Dodatkowo nie będzie to ostatnia podwyżka, prawdopodobnie w kolejnych miesiącach czekają nas jeszcze podobne decyzje. W tym momencie wydaje się, że stopy maksymalnie mogą urosnąć do 8 proc. – podkreślał analityk. 75 pkt to coś, czego spodziewa się większość. Jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz, ale nie wykluczam skromniejszego ruchu - o 50 punktów bazowych. Nawet jeśli czerwcowa podwyżka będzie spora, to kolejne będą pewnie już mniejsze. Szczyt inflacji ma przypaść w wakacje, a biorąc pod uwagę spodziewany górny pułap stóp, czyli 7-7,5 procent, to RPP musi zwolnić, bo za moment nie będzie miała czego podwyższać Podwyżka stóp procentowych a zdolność kredytowa – kredyt i mieszkanie o połowę mniejsze Wzrosty stóp procentowych wpływają na zdolność kredytową Polaków. Ta spadła w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy o ok. 50 procent. – Osoby, które jeszcze we wrześniu, przy tych samych zarobkach, mogły liczyć na kredyt w wysokości 400 tys. złotych na 25 lat, teraz otrzymają maksymalnie ok. 211 tys. złotych – wyjaśnia Jarosław Sadowski. Ponieważ dostępna kwota kredytu spadła niemal o połowę, to podobnie zmniejszyła się powierzchnia mieszkania, jaką można kupić. Jeśli ktoś jeszcze na początku października mógł pozwolić sobie na 60-metrowy lokal, to przy takiej samej cenie mkw., dostępna dla niego powierzchnia mieszkania spadnie do 32 mkw. Trzyosobowa rodzina z dochodem na poziomie dwóch średnich krajowych, czyli ponad 8,5 tys. zł netto miesięcznie mogła w 2021 r. pożyczyć 700 tys. zł na 25 lat. Obecnie stać ją na zaciągnięcie kredytu na kwotę 410-420 tys. złotych. Żeby otrzymać 300 tys. zł musimy zarabiać ok 6 tys. zł „na rękę”. To oznacza, że przy tych zarobkach we Wrocławiu stać nas obecnie na zakup kawalerki albo czasem np. dwóch pokoi w słabszej lokalizacji lub do generalnego remontu Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments Zobacz również Mieszkania we Wrocławiu na sprzedaż. Oferta gminy Wrocław: cena, metraż, lokalizacja Zobacz, gdzie i za ile kupić działkę budowlaną we Wrocławiu Podwyżka stóp procentowych – o ile wzrośnie rata kredytów? Podwyżka stóp NBP oznacza kolejny wzrost rat spłacanych już kredytów. Jak pokazują wyliczenia Expander Advisors, w przypadku kredytu udzielonego na początku października 2021 r. na kwotę 300 000 zł na 25 lat, po czerwcowej decyzji RPP, rata wzrośnie o ok. 150 zł. Z kolei w porównaniu z początkiem października, czyli w wyniku dziewięciu podwyżek, rata takiego kredytu wzrośnie już o 1 169 (z 1 440 zł do 2 609 zł). Kredytobiorcy kolejną podwyżkę mogą jednak odczuć z opóźnieniem, bo wzrost raty może się pojawić dopiero za kilka miesięcy, w zależności od aktualizacji WIBOR-u 3M lub 6M. – Podwyżki stóp powinny w coraz mniejszym stopniu przekładać się na raty kredytów. WIBOR 3M wynosi obecnie 6,7 proc., WIBOR 6M 6,94 proc., czyli ta różnica jest w okolicach 1,5 proc na korzyść WIBOR-u. Oznacza to, że rynek uwzględnił już nie tylko czerwcową, ale też co najmniej mającą nadejść w lipcu podwyżkę stóp – mówi Turek. Standardowo różnica między WIBOR-em 3M i stopą referencyjną powinna wynosić ok. 0,25 proc. Jeśli zaczynamy zbliżać się do końca cyklu podwyżek stóp procentowych, to i ta dysproporcja powinna zacząć się zmniejszać. Jeżeli jednak stopy dalej będą rosły i osiągną poziom 8 proc, to wówczas rata wspomnianego kredytu wyniesie już aż 2 930 zł. Szacowany wzrost rat kredytów hipotecznych WIBOR 3M Oprocentowanie kredytu Rata Wzrost od początku października 2021 Początek października 2021 0,24% 3,11% 1440 zł - Po podwyżce majowej 6,34% 9,21% 2544 zł 1104 zł Po podwyżce czerwcowej 6,66% 9,53% 2609 zł 1169zł Gdyby stopa referencyjna NBP wzrosła do 7% 7,20% 10,07% 2720 zł 1280 zł Gdyby stopa referencyjna NBP wzrosła do 7,5% 7,70% 10,57% 2824 zł 1385 zł Gdyby stopa referencyjna NBP wzrosła do 8% 8,20% 11,07% 2930 zł 1490 zł źródło: Expander Advisors – Najbardziej prawdopodobny dziś scenariusz jest taki, że w przypadku kredytu na 300 tys. zł zaciągniętego na 25 lat rata nie przekroczy poziomu 3 tys. złotych. Zaś w drugiej połowie 2023 r. raty powinny zacząć spadać – dodaje analityk HRE Investments. Podwyżka stóp procentowych – czy warto teraz wziąć kredyt mieszkaniowy? Wiele osób zastanawia się czy warto teraz kupować mieszkanie na kredyt, bo za chwilę będzie jeszcze gorzej? Czy może poczekać aż sytuacja na rynku się unormuje a stopy najpierw przestaną rosnąć a potem zaczną spadać? Sytuacja jest tak dynamiczna, że ciężko to oszacować. Jeżeli w najbliższym czasie chcemy kupić mieszkanie i to jest kwestia miesięcy, to mimo wszystko lepiej kupować je teraz. Z każdym kolejnym miesiącem coraz trudniej będzie bowiem uzyskać kredyt hipoteczny. Jednocześnie lepiej nie przesadzać z kwotą zadłużenia, żeby za kilka miesięcy nie mieć problemu ze spłatą raty Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors – Natomiast, jeżeli jesteśmy w stanie odłożyć decyzję o zakupie mieszkania o rok lub dłużej, to nie musimy podejmować nerwowych ruchów. Wtedy najlepiej po prostu się rozglądać i dokonać zakupu wtedy, gdy znajdziemy ofertę, która spełnia nasze oczekiwania, a jednocześnie mieści się w zakładanym budżecie – dodaje. Podobnego zdania jest Bartosz Turek: – Jeżeli ktoś ma solidny wkład własny, „poduszkę finansową” i pewność zatrudnienia, nie powinien obawiać się wzięcia kredytu. Dziś może nawet wynegocjować niższą niż przed rokiem marżę. Do tego szybko rosnące koszty budowy sugerują, że w kolejnych miesiącach i mieszkania będą droższe. Jak jeszcze na banki zostaną nałożone wielomiliardowe dodatkowe koszty, związane z obsługą wakacji kredytowych, to i o kredyt może być niedługo trudniej niż dziś. Czy wzrosty stóp procentowych wpłyną na ceny mieszkań we Wrocławiu? Według danych ceny ofertowe w maju 2022 r. we Wrocławiu na rynku pierwotnym i wtórnym przekroczyły już średnio 10 tys. złotych. Ceny transakcyjne są bliższe 9 tys. złotych. To oznacza, że przy malejących zdolnościach kredytowych, średnio za 50-metrowe mieszkanie we Wrocławiu zapłacimy obecnie 450-500 tys. złotych. Czy dalsze podwyżki stóp procentowych mogą wpłynąć na zmniejszenie cen nieruchomości w niedalekiej przyszłości? Z jednej strony podwyżki stóp procentowych coraz bardziej ograniczają dostępność kredytów hipotecznych, a tym samym popyt na mieszkania. Z drugiej, mamy bardzo wysokie koszty materiałów budowlanych i ogromny popyt na rynku najmu. Z raportu Expandera i wynika, że w kwietniu stawki najmu we Wrocławiu były aż o 43% wyższe niż przed rokiem i był to największy wzrost wśród 15 badanych miast. To wszystko może się równoważyć, a w związku z tym ceny mieszkań mogą pozostawać stabilne. Nie spodziewam się ani gwałtownych spadków, ani gwałtownych wzrostów Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors – Spadki cen mieszkań są mało prawdopodobne. Nieruchomości dobrze chronią przed inflacją, trzymają wartość, więc obecnie ich podaż spada, bo przy galopującej inflacji nie ma tak wielu chętnych na sprzedaż. Deweloperzy również wolą zmniejszyć liczbę sprzedawanych mieszkań, ale nie obniżać ich cen. Dodatkowo jest duża szansa, że w 2023 r. poradzimy sobie częściowo z inflacją i w interesie rządu i RPP będzie to, abyśmy wrócili na ścieżkę rozwoju gospodarczego. To tym bardziej nie pozwoli na spadki cen mieszkań – dodaje Bartosz Turek. Wakacje kredytowe i rządowe obietnice pomocy dla kredytobiorców Rosnące raty kredytów mieszkaniowych to coraz większe wyzwanie dla spłacających kredyty złotówkowe. Dlatego w ostatnim czasie rząd zaproponował pakiet pomocowy dla kredytobiorców, w którym znalazły się propozycje wakacji kredytowych, odejścia od WIBOR-u i wzmocnienia Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Dużym zainteresowaniem cieszy się zwłaszcza propozycja wakacji kredytowych. Zgodnie z projektem kredytobiorcy będą mogli z nich skorzystać w dwóch miesiącach trzeciego i czwartego kwartału 2022 r. oraz po jednym miesiącu w każdym z kwartałów 2023 roku. Wakacje mają zacząć obowiązywać od lipca 2022 r. Wakacje kredytowe to dobry pomysł z punktu widzenia osób, które już wzięły kredyty. Są one jednak złą informacją dla banków, które - jeżeli wakacje będą dostępne dla wszystkich „złotówkowiczów” - poniosą koszt ok. kilkunastu miliardów złotych. To wpłynie również na podniesienie cen usług bankowych i nowych kredytów. Odczytuję ten pomysł rządu jako realną pomoc zadłużonym, ale też po części jako formę redystrybucji dochodu pomiędzy obywateli, którzy mając oszczędności będą mogli je wydać, dorzucając cegiełkę do ożywienia gospodarki, gdy opanujemy choć częściowo inflację Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments Czy jednak nie powinniśmy powstrzymać się od skorzystania z wakacji kredytowych w obawie przed np. obniżeniem naszej zdolności kredytowej i trudnościami w zaciągnięciu kredytów na mieszkanie w przyszłości, o czym zaczynają ostatnio informować przedstawiciele banków? – Banki często tak straszą, jest to próba przekonania kredytobiorców, żeby nie skorzystali z pomocy w postaci wakacji kredytowych, dzięki czemu sektor bankowy nie poniesie aż tak dużego kosztu. Nie spotkałem się dotychczas z sytuacją, żeby skorzystanie z darmowych (covidowych) wakacji kredytowych uniemożliwiło wzięcie kredytu. Nie wyobrażam sobie tego na poważną skalę, bo przecież korzystając z wakacji kredytowych korzystam jedynie z przysługującego mi prawa, a nie zalegam bankowi ze spłatą – ocenia ekspert HRE Investments i dodaje: – Mówiąc pół żartem, banki z powodu wakacji kredytowych powinny się obrazić na rząd, a nie na potencjalnego klienta - kredytobiorcę, który z wprowadzonej ustawowo pomocy skorzysta. Dziś o tym, czym jest poduszka finansowa i ile powinna wynosić, by czuć się bezpiecznie. Cokolwiek wchodzi nam w nawyk, staje się łatwiejsze. Niestety, trudniej z samym wyrabianiem nawyku, a już zwłaszcza, gdy elementem rutyny ma się stać… oszczędzanie. Z jednej strony, polskie pensje zachęcają na ogół do przetrwania, opłacenia rachunków i minimalnej porcji przyjemności – nie sposób myśleć o zamianie tego ostatniego elementu na budowanie poduszki finansowej. Z drugiej strony, tak marne dochody to pewność, że w przypadku ich nagłej utraty, wpadniemy w poważne problemy finansowe. Czym jest poduszka finansowa?Polacy i oszczędzanie Szukając winnychIle powinna wynosić poduszka finansowa?Skąd taka rozpiętość w radach ekspertów?Kilka kryteriówPrzechowalnia dla funduszu awaryjnegoCzy brak zaufania jest uzasadniony?Konto oszczędnościowe… czyli lokata!Garść wskazówek co do oszczędzaniaPoduszka finansowa pod kredyt?A jaką ja mam poduszkę finansową? Poduszka finansowa – nazywana zamiennie funduszem awaryjnym – w języku potocznym funkcjonuje po prostu jako “środki na czarną godzinę“. Odłożone pieniądze mają za zadanie utrzymać płynność finansów, gwarantując przetrwanie w niezbyt pomyślnych okolicznościach. W grę, jak wspomniałam, wchodzi nie tylko utrata pracy, ale wiele różnych sytuacji. Właściwa suma zgromadzonych środków sprawi, że tzw. czarna godzina nie będzie taka czarna. Polacy nierzadko stają w obliczu takiego dylematu, o ile w ogóle zdarza im się pomyśleć “a może tak zacząć oszczędzać?” W konsekwencji zdecydowana większość naszych rodaków nie ma żadnych oszczędności… Tymczasem utrata pracy to nie jedyny scenariusz, w razie którego fundusz awaryjny okazuje się niezbędnikiem. Życie jest na tyle nieprzewidywalne, że przykłady niespodziewanych zwrotów akcji można mnożyć. Polacy i oszczędzanie Poduszka finansowa – oszczędzanie na czarną godzinę zawsze ma sens! Raport pod nazwą “Postawy Polaków wobec Finansów”, opracowany przez Fundację Kronenberga, wykazał, że w 2017 roku 47% Polaków zachowywało jakieś oszczędności, lecz miało to charakter okazjonalny. Jeśli chodzi o systematyczne oszczędzanie – na tym polu leżymy. Tylko 16% badanych zadeklarowało, że odkładanie pieniędzy to dla nich rytuał. To co prawda 9% więcej niż w roku 2012, ale nie jest to jakiś imponujący skok. Co jednak jest celem oszczędności? Intuicja podpowiada – być może emerytura? Cóż, raport wskazuje, iż jedynie połowa osób oszczędzających regularnie (8%) celuje oszczędnościami w starość. Mało tego, od roku 2015 wskaźnik ten spadł aż o 13%. Szukając winnych Jakie są przyczyny tego zjawiska? Międzynarodowy test kompetencji finansowych podpowiada, że winna jest słaba wiedza finansowa Polaków. Polacy natomiast są zdania, że źródło leży w słabych dochodach – liczyć przecież każdy umie, ale mało kto potrafi wegetować, by w przypadku zagrożenia wegetacji mieć jeszcze środki na… przewegetowanie. Być może oszczędzanie – teoretycznie – nie jest czarną magią, lecz w praktyce trudno jest się przyznać, że lepiej zaoszczędzić jakiekolwiek środki niż skazać się na ich kompletny brak. Ile powinna wynosić poduszka finansowa? Wiemy już, że poduszka finansowa ma nam zapewnić miękkie lądowanie w razie życiowego upadku. Spadając z dużej wysokości, musimy mieć jednak pewność, że wylądujemy raczej na poduszce kaskaderskiej, a nie na cienkim “jaśku”. Innymi słowy, fundusz awaryjny powinien być odpowiednio duży. … a jak duży? Nie ma tu jednej determinanty, choć decydująca zdaje się wysokość naszych miesięcznych zarobków i wydatków. Specjaliści od finansów twierdzą, że bez względu na takie czynniki, najlepiej jest zaoszczędzić przynajmniej trzykrotność miesięcznych opłat na gospodarstwo domowe. Wskazywana jest nawet sześcio- lub dwunastokrotność. Osobiście widzę to tak: Poduszka finansowa 3-miesięcza – 3-miesięczny fundusz awaryjny to rozwiązanie dobre dla singli, którzy mają dobrą pod względem zarobków pracę. Dodatkowo mieszkają w dużym mieście, gdzie wcale nie trudno o pracę. Poduszka finansowa 6-miesięczna – fundusz awaryjny w wysokości 6-cio krotności zarobków, to optymalne rozwiązanie dla większości z nas, mając takie zabezpieczenie, spokojnie poradzimy sobie z utratą pracy czy dłuższą chorobą. Poduszka finansowa 12-miesięczna – taka poduszka całkiem dobrze spisze się jako sposób na zarabianie na lokatach oraz jako fundusz awaryjny na naprawdę ciężkie życiowe kataklizmy… Skąd taka rozpiętość w radach ekspertów? Chodzi tutaj o sytuację na rynku pracy. Jeśli jesteśmy pewni, że w razie utraty pracy bez kłopotu szybko znajdziemy kolejną, wystarczy trzykrotność. W sytuacji przeciwnej – gdy ze znalezieniem wakatu mogą być problemy – lepiej jest zgromadzić więcej środków. Podane przez ekspertów przykłady są poglądowe i nie przekreślają prostej reguły “im więcej, tym lepiej”. Kilka kryteriów Obliczaniu objętości poduszki finansowej musi towarzyszyć rozwaga, ale nie obejdzie się też bez wzięcia pod uwagę paru ważnych kryteriów, a mianowicie: fakt, czy ma się dzieci, a jeśli tak, ile kosztuje ich utrzymanie, jaką przyszłość przewiduje się dla stóp procentowych (a więc czy kredyt może nas więcej kosztować), czy jest się zadłużonym, a jeżeli tak, ile poczekamy na całkowite uregulowanie długów. Przechowalnia dla funduszu awaryjnego Jeśli postanawiamy zbudować fundusz awaryjny, nie wystarczy przeanalizować powyższych kryteriów. Nieodłącznym elementem planu budowy funduszu jest wybór miejsca, w którym będziemy gromadzić odłożone pieniądze. Co do zasady, opcje są tu trzy: konto oszczędnościowe, lokata lub… “skarpeta”. Wybór nie jest przytłaczający, a wskazywanie najlepszego z rozwiązań byłoby subiektywne. Zależy to od naszych preferencji, ale dobrze byłoby, gdyby wyrobienie tych preferencji było poprzedzone rozeznaniem, czym charakteryzuje się każdy ze sposobów oszczędzania. Wyjaśniać nie trzeba tylko odkładania do skarbonki; opcję, na którą decydują się nieufni wobec instytucji finansowych. Czy brak zaufania jest uzasadniony? Oczywiście, bank może zbankrutować, ale odpuśćmy sobie szacowanie prawdopodobieństwa. Zamiast tego, lepiej jest zapoznać się z działaniem lokaty i konta oszczędnościowego. Konto oszczędnościowe Konto oszczędnościowe jest rachunkiem bankowym, lecz w odróżnieniu od tego zwyczajnego, służącego nam codziennie, konto takie jest oprocentowane. Brzmi dwuznacznie, ale bez obaw – nie są to odsetki, które przyjdzie nam zapłacić; przeciwnie, są one dokładane do kwoty gromadzonej na koncie oszczędnościowym. A zatem nie tylko oszczędzamy, ale poniekąd zyskujemy symboliczny dochód pasywny. Jest to opcja całkiem komfortowa, ponieważ w każdym momencie możemy wyciągnąć z konta część, a nawet całość zgromadzonych pieniędzy. Na dodatek (przeciwnie do lokaty) nie stracimy przy tym odsetek. Niemniej jednak przeważnie owe wypłaty obwarowane są limitami, czyli np. więcej niż jeden przelew miesięcznie będzie wiązał się z dodatkową opłatą. Tak czy inaczej, zarządzanie pieniędzmi na lokacie jest na tyle swobodne, że rodzi ryzyko wyczerpania oszczędności. Musimy wykazać się odpornością na pokusy, siłą charakteru. Gdy nie jesteśmy do końca pewni tych cech, istnieje drugie rozwiązanie, które będzie skuteczne niezależnie od poziomu naszej siły woli. … czyli lokata! A w rozwinięciu, tzw. lokata terminowa. Co my tu mamy? Mamy otóż nic innego niż depozyt, który składamy w banku na czas określony. Sam wybór czasowych widełek jest niezwykle elastyczny – możemy założyć lokatę kilkuletnią, ale równie dobrze… jednodniową. Elastyczność znika, gdy klamka zapadnie. Kiedy bowiem zobowiązujemy się do lokaty, na przykład, czteroletniej, wcześniejsze jej zerwanie będzie skutkować poniesieniem finansowej odpowiedzialności. Dlatego właśnie lokata jest świetną opcją dla osób, które nie chcą szacować swojej siły charakteru, ale w sposób pewny uniemożliwić jej testowanie. Poza tym trzymanie pieniędzy na lokacie to również sposób na odsetkowy wzrost oszczędności. Odsetki dokładane do naszej kwoty są zwykle większe niż w przypadku kont oszczędnościowych. Co warte wspomnienia, większość lokat przewidzianych jest dla wpłat nie mniejszych niż 1000 złotych. Konta oszczędnościowe nie są tak restrykcyjne. Garść wskazówek co do oszczędzania Jeśli dopiero zacząłeś myśleć o funduszu awaryjnym, czym prędzej zacznij działać. Jak najszybciej zadbaj o oszczędzenie choćby symbolicznych środków. Nie ma co czekać na jakąś przełomową datę, nieważne jak bliską. Widzisz, że jest możliwość oszczędzenia? Skorzystaj z niej! Inną ważną rzeczą jest usystematyzowanie swojego budżetu domowego. Kontrola przychodów i rozchodów wyposaży Cię w wiedzę, jaką sumę środków da się oszczędzić w miesiąc. Być może nie trzeba rezygnować ze wszystkich “zbędnych” przyjemności, by coś odłożyć? Podobnie i w tej dziedzinie życia, nieoceniona jest systematyczność. Oszczędzanie powinno być regularne – być może nie do bólu, ale jednak. Niemniej, im bardziej skalibrowaną regularność zachowasz, tym łatwiej będzie o wyrobienie wspomnianego na początku wpisu nawyku. Warto rozglądać się też za różnymi zniżkami i promocjami. Odpowiednie rabaty to częsty gość wielu sklepów, a taki gość, choć niespodziewany, jest bardzo mile widziany. Choć nie uwzględniałeś takich zniżek w rozpisce budżetowej, one pojawiają się i proszę bardzo: możesz odłożyć na czarną godzinę jeszcze więcej. Poduszka finansowa pod kredyt? Jeśli planujesz w niedalekiej przyszłości zaciągnąć duży kredyt na dom czy mieszkanie, to już teraz zacznij myśleć o zbudowaniu funduszu awaryjnego, będzie on chronił ciągłość wpłat rat kredytu na dom czy mieszkanie, w wypadku utraty pracy, czy przewlekłej choroby. Gromadzenie oszczędności na czarną godzinę, pozwoli Ci na bezstresowe podejmowanie decyzji w przyszłości, jeśli coś pójdzie nie tak. Dobrym pomysłem jest też wykupienie ubezpieczenia na wypadek utraty pracy. Przezorny zawsze ubezpieczony! A jaką ja mam poduszkę finansową? Oczywiście, ja też mam poduszkę finansową i nie zawaham się jej użyć, jeśli tylko będę musiała. Bo po to właśnie ją mam. Mój fundusz awaryjny zarabia na koncie oszczędnościowym. Jest to bezpieczny, a zarazem niewymagający naszej uwagi produkt bankowy, zawsze co miesiąc wpada parę groszy ;-). Poniżej zrzut z mojego konta bankowego: Mój fundusz awaryjny Jak myślisz? wystarczy na czarną godzinę? a może Ty napisz jakiej wielkości jest Twoja poduszka finansowa? Specjalnie dla Ciebie: Jak oszczędzać z głową? 5 zwyczajów zakupowych Jak oszczędzać pieniądze i nie czuć się spłukanym? Jak oszczędzić na zakupach? Poznaj podstawową zasadę! Jak racjonalnie i mądrze gospodarować pieniędzmi? Oceń mój artykuł: (No Ratings Yet)Loading...

ile powinna wynosić podwyżka